Negocjacje handlowe

Mówiąc najprościej negocjacje traktuje się, jako komunikowanie się w celu porozumienia. Konieczność komunikowania się w negocjacjach wydaje się oczywista. Najczęściej robimy to, posługując się mową w określonych językach. Możemy porozumiewać się również niewerbalnie, możemy korespondować na papierze, elektronicznie, za pośrednictwem telekomunikacji. W kulturach pozaeuropejskich negocjacjom mogą towarzyszą obrządki rytualne, sygnały głosowe, znaki dymne.

DLATEGO TEŻ NIE NALEŻY SPROWADZAĆ NEGOCJACJI TYLKO DO ROZMOWY LUB WYMIANY POGLĄDÓW.

 Określenie negocjacji jako procesu decyzyjnego zawęża tylko zakres tego pojęcia i porządkuje stereotypowe wyobrażenia o negocjacjach.

Uczestnicy negocjacji nie mogę mieć problemów z podejmowaniem decyzji. Człowiek o ograniczonej poczytalności, pobudzony emocjonalnie, pozostający pod wpływem alkoholu lub narkotyków, silnie zestresowany właściwie nie jest stroną w negocjacjach.

czytaj dalej

reklama

Tymczasem przemysł filmowy ciągle karmi nas obrazami bohaterskich policjantów, którzy z kamiennym spokojem "negocjują" z porywaczami, terrorystami, którzy zwykle pokornie godzą się z propozycjami nie do odrzucenia. W prawdziwym życiu wygląda to zupełnie inaczej.
Próby nawiązania kontaktu, skomunikowania się ze zdesperowanym porywaczem lub terrorysta polegają na określeniu poziomu jego poczytalności. Jeżeli są szanse na uzyskanie racjonalnej decyzji, o czym powinien przesądzić psycholog, mogą rozpocząć się negocjacje. Czasami w oczekiwaniu na taki moment mijają tygodnie, a nawet miesiące. O ile strona nie rokuje nadziei, wówczas to akcji wkracza snajper. Oczywiście być to przykład, z życia, który powinien uzmysłowić na jakiej płaszczyźnie rozgrywają się negocjacje oraz że jest to proces złożony.

Komentarze